piątek, 5 września 2014

SŁODKICH SNÓW - wyprawki cz. 2

http://www.gracobaby.pl/
Marzyło mi się białe, drewniane, tradycyjne łóżeczko. Naoglądałam się dziecięcych kącików i zaplanowałam nasz. Wszystko jednak znowu zweryfikowała rzeczywistość - Szkrabkowi pokoju od razu nie urządzamy ze względów praktycznych, a i wizja łóżeczka też się zmieniła.

Dużo podróżujemy. Powiedziałabym nawet, że bardzo dużo. I nie chodzi tu o ciągłe urlopy (tak dobrze nie ma ;) choć nie ukrywam, że turystycznie też jesteśmy aktywni), ale o to, że rodzina mocno rozsypana po Polsce, a okazji do świętowania nie brakuje. Stąd za pewnik wzięliśmy, że łóżeczko turystyczne będzie obowiązkowym zakupem. Pomysłem przyszłych Dziadków było kupienie bardziej rozbudowanej wersji również do użytku codziennego. Nie ukrywam, że dość sceptycznie do tego podeszłam, ale po zasięgnięciu opinii wśród rodziny i znajomych, a także w sieci okazało się, że świat pieje z zachwytu nad łóżeczkiem turystycznym. Przekonałam się, że może to nie jest taki zły pomysł zwłaszcza, że to także oszczędność miejsca. Mój Tato wybrał łóżeczko Graco Contour Prestige Benny&Bell (ależ ktoś się natrudził przy wymyślaniu nazwy!) i był to kolejny prezent wyprawkowy Dziadków. Zobaczymy jak się będzie sprawował, ale na dzień dzisiejszy stwierdzam, że jest nawet nieźle pomyślane. Mamy oto "półki" pod materacem, a jak wiadomo każdy zakamarek się przyda. Można je wyjąć (to taka jakby wstawka) i nawet trzeba będzie, kiedy dziecko podrośnie i będzie spało na niższym poziomie. Na łóżeczku jest jeszcze przewijak i organizer. Oprócz tego ma mnóstwo różnych innych bajerów, które nie wydają się być niezbędne: karuzela, termometr, elektroniczna pozytywka i coś, co jakby kołysze lekko materacem. Łóżeczko ma kółka i choć tylko z jednej strony to nie ma problemu żeby nim jeździć po mieszkaniu i swobodnie przestawiać. Do tego jest dodatkowo stabilizowane środkowymi nóżkami.


Wiadomo, że najważniejszy w łóżeczku jest materac i tu również polecam zgłębić temat zanim cokolwiek wybierzemy - owczy pęd niewskazany! Dzięki doświadczeniu fantastycznej mamy, miałam możliwość w odpowiednim momencie dokształcić się w kwestii materaca. Polecam zacząć od tego posta - aż się wzdrygnęłam czytając go! Dzisiaj wszystko co bio- działa jak lep na muchy, ale jak widać nie zawsze naturalne rozwiązania dobrze się sprawdzają. Ostatecznie za najlepsze uważam materace lateksowe, a żeby było jeszcze w rozsądnych pieniądzach to chyba warto zajrzeć do polskiego producenta



* Nie jest to post w żaden sposób sponsorowany - pokazuję Wam co my wybraliśmy dla naszego maleństwa i liczę na każde spostrzeżenia - nawet te krytyczne.

12 komentarzy:

  1. Super lozeczko, widac ze praktyczne, mam nadzieje ze idealnie Wam i Maleństwu posłuży :)
    My bedziemy kupowac właśnie zwykle, drewniane, białe... bo mebelki do pokoju wybraliśmy biale z IKEA :)
    Tez wlasnie zastanawiam sie nad tym materacem, bo to on jest najwazniejszy, czytalam ze powinien byc twardy, by sie nie odksztalcal... Czy myslisz ze te z IKEA sa ok, np. taki tam jest za ok 200zl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy swój materac w sypialni z IKEA, ale jest sprężynowo-kieszeniowy, więc nie mogę porównać z piankowym, ale na prawdę dobry piankowy materac to byłby mój drugi wybór po lateksie. Generalnie materace z IKEA mają dobre opinie, nie odkształcają się, a to najważniejsze. Jedyny minus jest taki, że dziecko na początku nie reguluje sobie samo temperatury ciała, a pianki są gorzej wentylowane niż lateks. Gdybym jednak nie mogła sobie pozwolić na te z Hevea to chyba też bym wybrała IKEA, bo jeszcze się nie zawiodłam.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci. Weszłam na tą stronkę i powiem Ci, że ceny wcale nie są takie straszne... Planuję przeznaczyć na materac 200-250zł bo jednak to zakup na kilka lat i np. na materacu, czy foteliku samochodowym nie zamierzam oszczędzać... A na który dokładnie się zdecydowałaś?
      Co myślisz o Materacach lateksowych Hevea Baby 120/60 hevea, medica i aloe vera?

      Usuń
    3. Nie widzę różnicy między hevea i medica poza kolorem, więc to już Twoja decyzja ;) Ten z aloesem u mnie odpadł, bo to kolejny chwyt marketingowy jak dla mnie.

      Usuń
  2. Łóżeczko rzeczywiście bardzo praktyczne!
    Ja też jak Kasia wybrałam z ikei- pasowało mi idealnie do pokju. Zapewne turystyczne dokupię później, tylko w jakieś proste i nieduże tylko i wyłącznie na wyjazdy. Plus ja jako 'single mum' - samotna mi tutaj nie pasuje- podczas wyjazdów mam wizję siebie i Młodego i jedno większe łóżko na pół. Tak więc pewnie podczas wyjazdów jakbym nie zdążyła zakupić spałabym razem z nim.
    Ale zazdroszcze bardzo rodzine rozsypaną po Polsce. Zawsze dobry argument do wyjazdów. Ja niestety nie mam tak dobrze. Ale też dużo podróżujemy. Właśnie namawiam przyszłą Chrzestną na wypad do Niemiec na majówkę ;) Chociaż rodzina twierdzi że to szaleństwo w ogóle podróżować z dzieckiem, na szczęście moja mama jest inna i wspiera mnie w moich podróżniczych "zapędach"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja meble kupuje z Ikea, lozeczko pewnie z innego sklepu albo na allegro, poniewaz te Ikeowskie nie maja 2-3 wyjmowanych szczebelkow, tylko caly bok albo nic, a mi to nie odpowiadalo... :)

      Usuń
  3. u nas podzielone gusta i chyba wszystko też zależy kto ile ma miejsca
    my mamy drewniane ale te które wybrałas bardzo ładnie się prezentuje:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Fajne cudo :) Przede wszystkim bardzo praktycznie pomyślane z tymi półeczkami i schowkami. Jako turystyczne chyba też dobrze się je składa i nie zajmuje wiele miejsca?
    Jestem ciekawa jak się sprawdzi w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. składa się, jak to stwierdziliśmy, do wygodnego "parawanu na kółkach"; tu jest nieco inny model, ale skłąda się dokładnie tak samo: https://www.youtube.com/watch?v=BpzY-Rxsup0

      Usuń
  5. Pracowałam kiedyś przy produkcji materacy. Kokosowych również i TAK one często mają robaki. Ja takowego na pewno nigdy nie kupię. My w sypialni mamy w naszym łożu materac lateksowy z IKEA. Mąż jest alergikiem i wreszcie przestał kichać :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jedyny słuszny wybór, biorąc pod uwagę podróże. Zawsze przydatne. W końcu łóżeczka, to razem z wózkiem podstawa, jak dla mnie. Karuzele, pozytywki, kółeczka i inne pierdołki są wręcz wskazane na łóżeczku, by przyciągały wzrok. W samym łóżeczku chyba niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy za uznanie :) Jednak lateks lub pianka najlepsze :) Trzymamy kciuki. Powodzenia :)
    dwapluscztery.pl

    OdpowiedzUsuń